Nawierzchnie Asfaltowe

08 NAWIERZCHNIE technologie nie przyniosą efektu, jeśli nie potrafimy ich wpisać w rytm budowy i oczekiwania wszystkich interesariuszy. Podstawą w tym przypadku jest dla mnie bardzo wczesne angażowanie innowacji czy optymalizacji w cykl życia projektu. Nie bez znaczenia jest również pokazanie, że proponowane rozwiązanie przynosi realne korzyści, np. przyspiesza proces budowlany, zmniejsza emisje, obniża koszty w cyklu życia itp. Na koniec warto podkreślić, że innowację w kontrakcie da się wdrożyć tylko wtedy, gdy jest ona osadzona w kulturze organizacyjnej budowy. Zespoły muszą rozumieć, po co to robimy, jakie są korzyści i w jaki sposób zmieni to ich pracę. Dlatego tak ważne jest tworzenie środowiska, w którym inżynierowie i kierownicy budów są partnerami w procesie wdrażania innowacji, a nie jedynie wykonawcami poleceń. Branża asfaltowa w Polsce żyje dziś m.in. wahaniami rynku inwestycji publicznych, kosztami energii i surowców oraz dostępnością kadr. Które z tych wyzwań uważa Pani za najbardziej krytyczne w perspektywie najbliższych 5–10 lat? W najbliższej dekadzie to właśnie brak ludzi będzie najbardziej ograniczał skalę produkcji i efektywność projektów. Branża drogowa starzeje się, a niewielu młodych ludzi wybiera zawody techniczne, szczególnie te związane z ciężkimi pracami terenowymi. W mojej codziennej pracy widzę wyraźnie, że braki kadrowe przekładają się na wszystko: na jakość, bezpieczeństwo, zdolność do planowania, czas i koszty. Możemy modernizować wytwórnie, inwestować w niskoemisyjne rozwiązania czy rozwijać cyfryzację, ale jeśli nie będziemy mieli zespołów z odpowiednimi kompetencjami, te technologie zostaną poddane ograniczeniom operacyjnym. Automatyzacja i cyfryzacja będą się rozwijały, ale nie zastąpią całkowicie operatorów, laborantów, majstrów oraz doświadczonych inżynierów. Jest Pani członkiem Zarządu PSWNA i skarbnikiem Stowarzyszenia. Jaką rolę, Pani zdaniem, powinny dziś pełnić organizacje branżowe: opiniotwórczą, edukacyjną, a może aktywnego partnera administracji publicznej? Z perspektywy członka Zarządu PSWNA i równocześnie osoby pracującej po stronie wykonawcy widzę bardzo wyraźnie, że organizacje branżowe muszą dziś pełnić kilka ról jednocześnie, ale w zupełnie innym wymiarze niż jeszcze kilka lat temu. Sama funkcja opiniotwórcza, która do niedawna opierała się głównie na formułowaniu ogólnych stanowisk, już nie wystarcza. Teraz członkowie stowarzyszeń branżowych wnoszą do debaty publicznej wkład oparty na faktach, danych, wynikach badań, wieloletnim doświadczeniu z wdrożeń i wiedzy o technicznych konsekwencjach regulacji, zanim te regulacje trafią na budowy. I to jest odpowiedzialność, którą stowarzyszenia powinny podejmować o wiele odważniej. Jak już wspomniałam, branża zmienia się dynamicznie – jesteśmy świadkami transformacji cyfrowej, środowiskowej czy choćby kadrowej. Rynek oczekuje, że stowarzyszenia będą silnym głosem merytorycznym i wsparciem w przejściu przez te zmiany. Administracja publiczna również stoi dziś przed ogromną presją: musi pogodzić bezpieczeństwo, wymagania środowiskowe, efektywność ekonomiczną, neutralność klimatyczną i presję inwestycyjną. Nie da się tego zrobić bez dialogu z wykonawcami, dlatego organizacje branżowe stają się partnerem do rozmów na wiele istotnych tematów dotykających całego środowiska. Jakie bariery wciąż utrudniają transfer wiedzy z nauki do praktyki drogowej i co, Pani zdaniem, należałoby zmienić po obu stronach? Z perspektywy osoby, która od lat pracuje na styku nauki i praktyki wykonawczej, widzę bardzo wyraźnie, że transfer wiedzy do drogownictwa nie jest blokowany przez brak badań, ale przez brak dobrych praktyk, które pozwalają tę wiedzę wprowadzić w życie. Środowisko naukowe w Polsce ma ogromny potencjał, ale nie zawsze działa w rytmie, którego potrzebuje infrastruktura. Największy problem to rozbieżność oczekiwań: nauka funkcjonuje w perspektywie grantów, publikacji i długich horyzontów badawczych, natomiast branża drogowa pracuje w reżimie czasu, kosztów i harmonogramów kontraktowych. Aby realnie premiować rozwiązania niskoemisyjne i innowacyjne, potrzebujemy przede wszystkim bardziej odważnych decyzji zamawiających oraz odejścia od dominacji ceny na rzecz jakości, innowacyjności i wpływu na środowisko.

RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=