e-wydanie magazyn Optyk Polski nr 91

W Polsce krajobraz optyczny tworzą głównie niezależni, lokalni przedsiębiorcy – to nadal wyjątek na tle Europy, gdzie rynek dawno został zdominowany przez sieci. To jednak nie oznacza, że jest łatwiej: klient w kilka sekund porówna ofertę w internecie, a w kolejnych witrynach zobaczy te same nazwy producentów opraw i soczewek, te same hasła, podobne ceny. O tym, jak budować pozycję, która nie zamienia się w wojnę cenową, opowiada Mieszko Sroka – właściciel salonów optycznych, członek Struktury EKSPERT OPTYK i udziałowiec marki soczewek okularowych VANBERG. Prowadzi Pan salony optyczne i zarządza nimi od wielu lat. Co w tym czasie najbardziej zmieniło się w sposobie, w jaki niezależni optycy w Polsce budują przewagę konkurencyjną? Wraz z upływem ostatnich lat coraz bardziej widoczna jest współpraca pomiędzy właścicielami salonów optycznych w Polsce. Jeszcze kilka lat temu każdy działał głównie na własną rękę, dziś coraz częściej myślimy kategoriami partnerstwa. Synergia wynikająca z takich inicjatyw jak grupy zakupowe czy środowiska eksperckie daje nam możliwość wymiany wiedzy i doświadczeń. Dzięki temu możemy unikać błędów, szybciej się rozwijać i lepiej odpowiadać na potrzeby rynku. To także buduje poczucie wspólnoty w branży, która przez lata była bardzo rozproszona. W mojej ocenie to jeden z kluczowych kierunków rozwoju niezależnej optyki. Wielu optyków mówi, że najtrudniej jest się wyróżnić – klienci porównują ceny w internecie, a oferty salonów wyglądają podobnie. Jak Pan do tego podchodzi? Jeśli patrzymy tylko przez pryzmat produktu, to wszyscy sprzedajemy bardzo podobne towary. Dlatego nie próbuję wygrywać ceną, tylko wartością, jaką dajemy klientowi w całym procesie obsługi. Internet zawsze będzie tańszy w prostym porównaniu, bo operuje innym modelem biznesowym. My natomiast oferujemy coś więcej niż sam produkt – wiedzę, doświadczenie i odpowiedzialność za efekt końcowy. Klient przychodzi do nas nie tylko po okulary, ale również po pewność, że dobrze widzi i że ktoś się nim realnie zaopiekował. To jest obszar, w którym możemy się wyróżnić i który jest niemożliwy do skopiowania w sferze online. Czy jest coś, co świadomie Pan buduje w swoich salonach, żeby klient nie miał pokusy, aby szukać taniej gdzie indziej? Myślę, że w dłuższej perspektywie klienci doceniają jakość i zaufanie. POLECAM TO, Z CZEGO SAM KORZYSTAM Mieszko Sroka Właściciel salonów optycznych, członek Struktury EKSPERT OPTYK i udziałowiec marki soczewek okularowych VANBERG. Prowadzi firmę rodzinną, w której stawia na autentyczność, indywidualne podejście do klienta i budowanie długofalowych relacji. Prywatnie miłośnik podróży, szczególnie po Azji. Amatorsko fotografuje, trenuje tajski boks, kocha psy. Jak powiedział Benjamin Franklin: „Gorycz złej jakości pozostaje długo po tym, gdy słodycz niskiej ceny została zapomniana”. To zdanie bardzo dobrze oddaje realia naszej branży. Jako prywatni, lokalni optycy oferujemy coś, czego nie da się zastąpić zdalnie – indywidualne podejście i realną odpowiedzialność za wzrok klienta. Kontakt bezpośredni jest nie do zastąpienia, bo dobre widzenie to coś więcej niż wybór oprawy czy montaż soczewek. To proces, który wymaga zrozumienia potrzeb, precyzji i doświadczenia. wywiad 78

RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=