e-wydanie magazyn Optyk Polski nr 90

strefa eksperta strefa eksperta strefa eksperta na twarzy, wpływa nie tylko na ostrość widzenia, lecz także na nastrój, zachowanie i sposób postrzegania rzeczywistości. W tym kontekście szczególnie interesujące jest zjawisko primingu, czyli torowania poznawczego, które można rozpatrywać jako subtelną, ale realną formę„okularoterapii”. Priming polega na tym, że kontakt z określonym bodźcem automatycznie aktywuje w mózgu sieć skojarzeń, emocji i reakcji. Proces ten zachodzi poza świadomością, bez udziału racjonalnej analizy. Badania pokazują, że słowa, obrazy czy dźwięki mogą wpływać na decyzje i zachowanie, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Okulary – noszone blisko oczu, a więc w centrum percepcji – stanowią bodziec szczególnie silny. Najbardziej intuicyjnym przykładem są okulary słoneczne, które – przymierzone w salonie optycznym nawet w środku zimy – mogą natychmiast wywołać poczucie wakacyjnego luzu. Przyciemnione szkła zmieniają kontrast i temperaturę barw, imitując intensywne światło słoneczne. Mózg, przyzwyczajony do łączenia takiego obrazu z latem, plażą i odpoczynkiem, uruchamia odpowiedni „scenariusz emocjonalny”. Efektem może być rozluźnienie, poprawa nastroju, a nawet chwilowy spadek napięcia – to podręcznikowy przykład primingu sensoryczno-emocjonalnego. Warto więc zachęcać klientów do przymierzania okularów słonecznych, choćby po to, by wprowadzić ich w bardziej zrelaksowany stan przed podjęciem ważnych decyzji zakupowych. Podobnie mogą działać okulary korekcyjne. Oprawki kojarzone z profesjonalizmem, intelektualizmem czy kreatywnością mogą wpływać na samoocenę i zachowanie użytkownika. Osoba zakładająca wyraziste, „inteligentne” okulary może czuć się bardziej kompetentna i pewna siebie, co przekłada się na postawę ciała, sposób mówienia oraz podejmowania decyzji. Z kolei delikatne, minimalistyczne modele mogą sprzyjać budowaniu poczucia spokoju i porządku. Nie jest to żaden magiczny efekt, lecz prosty mechanizm psychologiczny: „Wyglądam jak określona osoba, więc zaczynam – choćby na chwilę – zachowywać się jak ona”. Zjawisko to wpisuje się w koncepcję ucieleśnionego poznania, zgodnie z którą myśli i emocje są ściśle powiązane z ciałem oraz jego działaniami. Sam gest założenia okularów inicjuje zmianę percepcji świata, a skoro widzimy inaczej, możemy też inaczej się czuć. W tym sensie okulary stają się narzędziem regulacji stanu psychicznego. Czym jest „okularoterapia”? Pojęcie okularoterapii można traktować nie jako alternatywę dla medycyny, lecz jako świadome wykorzystanie mechanizmu primingu w codziennym funkcjonowaniu. Odpowiednio dobrane okulary mogą wspierać koncentrację, redukować stres, wzmacniać poczucie tożsamości czy ułatwiać wejście w określoną rolę społeczną. Dla jednych będą one „okularami do pracy”, dla innych „okularami wakacyjnymi” lub nawet „okularami odwagi”, dlatego podczas doboru opraw w salonie optycznym warto zadać pytanie: „Jaki efekt wizerunkowy chce Pani/ Pan osiągnąć dzięki nowym okularom?”. W świecie, w którym coraz większą wagę przykładamy do dobrostanu psychicznego, warto dostrzec potencjał prostych przedmiotów codziennego użytku. Okulary nie „leczą” w sensie klinicznym, ale mogą subtelnie ukierunkowywać nasz sposób myślenia i działania. Skoro nosimy je każdego dnia, być może warto wybierać je nie tylko pod kątem dioptrii i mody, lecz także emocji, które w nas uruchamiają. 62

RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=