OPTYK POLSKI OPTYK POLSKI ISSN 1899-9506 Magazyn dla profesjonalistów nr 05(87)/2025 /magazynoptykpolski /OptykPolski Katarzyna Gumula-Kubicka, Magdalena Moczulska, Sylwia Piskulska-Grzesik, prof. dr hab. Jacek Pniewski, Monika Misiak-Tabaczyńska, Olaf Tabaczyński, Justyna Walicka, Radosław Wiktorowicz Strefa eksperta: W numerze: Trendy: Sztuka wolności i indywidualizmu / Jesienno-zimowe trendy – trochę na przekór / Charakter i styl – wyraziste kolekcje dla odważnych // Strefa eksperta: Jak zachęcić klientów do wizyty w salonie optycznym jesienią? / Jak chronić dane pacjentów i klientów? – obowiązki RODO w salonie optycznym / Krótkowzroczność – fakty i mity / Sprzedaż okularów progresywnych / Nowoczesne soczewki kontaktowe dla prezbiopów / Trudne przypadki w aplikacji soczewek kontaktowych // Urządzenia dla specjalistów: Urządzenia do badania topografii rogówki / Oftalmoskopia, czyli badanie dna oka
Nadchodzące targi Optyka 2025 to bez wątpienia najważniejsze wydarzenie w branży. Będą platformą do prezentacji innowacji, ale także okazją do spotkań, wymiany doświadczeń i umocnienia naszej społeczności. W „Optyku Polskim” już dziś przygotowujemy się do tego wielkiego święta, dostarczając Państwu wiedzę, która pozwoli w pełni wykorzystać potencjał tego wydarzenia. Wywiad numeru to jubileuszowa opowieść mistrza Mariana Wójcika, który w fascynujący sposób podsumowuje swoje wieloletnie doświadczenie. To opowieść o pasji, rzemiośle i determinacji, która inspiruje do działania. od redakcji DRODZY CZYTELNICY, Marian Wójcik Prezes Zarządu Starszy Małopolskiego Cechu Optyków W dziale „Strefa eksperta” przyglądamy się, jak skutecznie zarządzać relacją z klientem. Porady dotyczące obsługi klienta premium i strategie na zachęcanie do wizyty w salonie jesienią to praktyczne wskazówki dla każdego, kto chce wyróżnić się na rynku. Nie zapominamy też o kluczowych wyzwaniach prawnych – nasz ekspert wyjaśnia obowiązki RODO w kontekście działalności salonów optycznych. Obszerne artykuły poświęciliśmy soczewkom kontaktowym – omawiamy zarówno nowoczesne soczewki dla prezbiopów, jak i strategie radzenia sobie z trudnymi przypadkami w ich aplikacji. To wiedza, która pozwoli poszerzyć Państwa ofertę i zwiększyć zadowolenie klientów. Zdajemy sobie również sprawę, że moda okularowa to dziedzina, w której indywidualizm jest na wagę złota. W tym numerze zanurzamy się w świat stylu boho i przyglądamy się trendom na jesień i zimę. Nasz butik to z kolei przegląd najnowszych kolekcji, które definiują styl na nadchodzący sezon. W dziale„Urządzenia dla specjalistów” omawiamy zarówno urządzenia do badania topografii rogówki, jak i narzędzia do badania dna oka. To artykuły, które podkreślają, że nowoczesny salon optyczny to nie tylko miejsce zakupu okularów, ale przede wszystkim ośrodek kompleksowej opieki nad wzrokiem. Owocnej lektury! Redakcja magazynu „Optyk Polski” CO W NUMERZE? WYWIAD NUMERU Optyka to moje życie. Jubileuszowa opowieść mistrza Mariana Wójcika 14 STREFA EKSPERTA ZEISS VISUCORE 500 – nowoczesny system do badania refrakcji 20 Perfekcyjna obsługa klienta premium. Część 1 30 Calma – prawdziwy luksus to spokój widzenia 38 Zdrowe oczy w dobrym stylu. Jak zachęcić klientów do wizyty w salonie optycznym jesienią? 50 Pytania, które zmieniają branżę optyczną? 76 Jak chronić dane pacjentów i klientów? Obowiązki RODO w salonie optycznym 82 Krótkowzroczność – fakty i mity 86 Sprzedaż okularów progresywnych 90 Nowoczesne soczewki kontaktowe dla prezbiopów 104 Trudne przypadki w aplikacji soczewek kontaktowych – strategie i rozwiązania 112 TRENDY Sztuka wolności i indywidualizmu 42 Jesienno-zimowe trendy trochę na przekór 58 Charakter i styl! 62 URZĄDZENIA DLA SPECJALISTÓW Urządzenia do badania topografii rogówki 114 Oftalmoskopia, czyli badanie dna oka 118 AKTUALNOŚCI Małopolski Cech Optyków 26 Optyka 2025. Wydarzenie, które wyznacza wizję rozwoju branży 94 Krajowa Rzemieślnicza Izba Optyczna 96 WYDAWCA: Małopolski Cech Optyków, ul. Słowiańska 3, 31-141 Kraków; Feniks Media Group, ul. Balicka 136, 30-149 Kraków REDAKCJA: Feniks Media Group, ul. Balicka 136, 30-149 Kraków, wspolpraca@feniksmedia.pl Redaktor naczelny: Dariusz Wajs Zastępca redaktora naczelnego: Radosław Urban Opieka redakcyjna: Agnieszka Szmuc Współpraca: prof. dr hab. Jacek Pniewski, Katarzyna Gumula-Kubicka, Piotr Kołaczek, Katarzyna Kroner, Monika Misiak-Tabaczyńska, Olaf Tabaczyński, Magdalena Moczulska, Sylwia Piskulska-Grzesik, Artur Rakowski, Justyna Walicka, Radosław Wiktorowicz STUDIO GRAFICZNE: Marcin Masłyk (kierownik studia) Dawid Duszka WSPÓŁPRACA REKLAMOWA: Krzysztof Chachlowski, 600 064 719, krzysztof.chachlowski@feniksmedia.pl reklama@feniksmedia.pl wspolpraca@feniksmedia.pl 600 064 711 PRENUMERATA: optykpolski@feniksmedia.pl Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany tytułów. Materiałów niezamówionych nie zwracamy. Przedruki z„Optyka Polskiego”dozwolone są wyłącznie za uprzednią pisemną zgodą wydawcy. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Wydawca ma prawo odmówić zamieszczenia ogłoszenia i reklamy, jeżeli ich treść lub forma są sprzeczne z linią programową lub charakterem pisma oraz wydawcy (art. 36 pkt 4 Prawa prasowego). W magazynie wykorzystano zdjęcia z biblioteki GettyImages.com. Grafika na okładce: reklama firmy Rako Optyk Serwis. Przedstawione na okładce produkty są wyrobami medycznymi. Należy używać ich zgodnie z instrukcją lub etykietą. „Optyk Polski” – magazyn dystrybuowany wysyłką pocztową do optyków w całej Polsce, wydawany przy wsparciu merytorycznym Małopolskiego Cechu Optyków. Koordynatorzy projektu „Optyk Polski”: Marian Wójcik (MCO, inicjator projektu„Optyk Polski”), Wojciech Moszyński, Dyrektor Małopolskiego Cechu Optyków Współpraca: Krajowa Rzemieślnicza Izba Optyczna PRZEDSTAWIONE W MAGAZYNIE „OPTYK POLSKI” PRODUKTY SĄ WYROBAMI MEDYCZNYMI. NALEŻY UŻYWAĆ ICH ZGODNIE Z INSTRUKCJĄ LUB ETYKIETĄ. 4
Przez lata istnienia soczewek progresywnych na rynku narosło wokół nich wiele mitów, przede wszystkim wśród konsumentów. Najczęściej mają one swoje źródło w obawach, które biorą się z braku zrozumienia lub z dotychczasowych problemów z adaptacją. W poniższym artykule przedstawię 5 najczęściej spotykanych mitów dotyczących popularnych „progresów”. MIT 1: Nie można się przyzwyczaić do „progresów” To jeden z najczęściej powtarzanych mitów, bazujący na obawie, która może mieć kilka źródeł. Jednym z nich są opinie osób bliskich lub znajomych. Poszukujemy wśród nich opinii i doradztwa w różnych aspektach życia, w tym również przy doborze okularów. Negatywne opinie z reguły cechują się mocniejszym wydźwiękiem. Zastanówcie się Państwo, jak często zdarza się Wam wystawić pozytywną opinię, gdy zjedliście pyszny posiłek w restauracji? Jeżeli wystawi się 5 gwiazdek, to już całkiem nieźle; najczęstszy komentarz to zwięzłe „super”, ale czy ktoś napisał kiedyś elaborat o podobnej długości do niezadowolonego klienta? A taki klient jest w stanie przypomnieć sobie najdrobniejsze szczegóły i dorzucić do swojej wypowiedzi więcej emocji. W związku z tym naszym celem powinno być rozwiązanie sytuacji reklamacyjnej poprzez skuteczny dobór okularów progresywnych. Czasem może to nawet wymagać kilku prób, ale wówczas unikniemy negatywnej opinii, a co ważniejsze: być może zyskamy orędownika soczewek progresywnych, który doceni nasze starania i zacznie szerzyć pozytywną opinię o tym rozwiązaniu. Drugim źródłem obaw jest zwyczajny brak wiedzy lub zrozumienia. Najszybszą metodą poszukiwania wiedzy jest obecnie Internet: wyszukiwarki czy inne narzędzia wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji. Bez odpowiedniej wiedzy konsumenci nie są jednak w stanie ocenić rzetelności informacji, które znajdą, dlatego najlepszym źródłem wiedzy o soczewkach progresywnych są specjaliści z zakresu ochrony wzroku. Nowoczesne soczewki progresywne są projektowane tak, aby adaptacja była jak najbardziej komfortowa. Dzięki indywidualnemu dopasowaniu do anatomii twarzy, opraw i recepty większość użytkowników przyzwyczaja się do „progresów” od razu lub maksymalnie w ciągu kilku dni. Oczywiście zależy to także od możliwości neuroadaptacyjnych konkretnego użytkownika. Obalamy 5 najczęstszych mitów o okularach progresywnych! Mateusz Grzonka Optometrysta, Kierownik ds. szkoleń JAI KUDO POLSKA MIT 2: „Progresy” są tylko dla osób starszych Ten mit również ma swoje źródło w obawach, ale tym razem dotyczą one starzenia się oraz konieczności zmiany korekcji, która przez wiele lat była stała. Odczuwalne zmiany w widzeniu z bliska zaczynają się już po 35. roku życia – to naturalny proces, a nie oznaka starości. Dodatkowo należy podkreślić, że moment, w którym soczewki progresywne bądź relaksacyjne okażą się niezbędne, jest bardzo mocno uzależniony od indywidualnych warunków. Amplituda akomodacji u każdego pacjenta spada w różnym tempie; różne są także wymagania wzrokowe w zakresie odległości i natężenia oświetlenia. Soczewki progresywne są doskonałym rozwiązaniem dla osób aktywnych zawodowo, które potrzebują komfortu widzenia zarówno do pracy przy komputerze, jak i do czytania czy prowadzenia samochodu. Prezbiopia to nie choroba, a etap życia, który można skorygować, wykorzystując nowoczesne rozwiązania. MIT 3: „Progresy” się nie sprawdziły Złe doświadczenia z „progresami” często wynikają z błędnych pomiarów, nieprawidłowego montażu lub braku edukacji na temat ich użytkowania. Niewyraźne widzenie, obraz „pływający” czy zawroty głowy to sygnały, że coś poszło nie tak – ale nie z samą technologią, tylko z jej wdrożeniem. Możemy wyodrębnić trzy grupy przyczyn mających wpływ na skuteczne dopasowanie okularów progresywnych: optyczne – prawidłowa korekcja wady refrakcji, pomiary montażowe, wybór właściwej konstrukcji, długości strefy progresji, materiału, powłoki czy oprawy, oczekiwania – najczęściej dotyczące szerokości pola widzenia w danym obszarze, niezbędnego do wykonania konkretnych czynności, bagaż doświadczeń – przyzwyczajenia do poprzedniej metody korekcji wady wzroku. Na grupę czynników optycznych mają wpływ: nasza aktualna wiedza, zdobyte doświadczenie i umiejętności. Rozpoznanie oczekiwań klienta bazuje na szerokim wywiadzie dotyczącym środowiska wzrokowego, w jakim dany klient funkcjonuje. Czasem okulary progresywne wymagają uzupełnienia okularami biurowymi lub jednoogniskowymi, co nie oznacza, że się nie sprawdzają. Bagaż doświadczeń może się okazać przysłowiową kulą u nogi – zwłaszcza u osób, które są mało elastyczne
i nie lubią zmian. Może się zatem okazać, że wykonanie okularów bardzo precyzyjnie i zgodnie ze sztuką nie zakończy się powodzeniem, jeśli nie uwzględnimy przyzwyczajeń użytkownika. Warto więc sprawdzać przede wszystkim położenie krzyża centracji i długość strefy progresji poprzednich okularów. Najlepiej, żeby nowe rozwiązanie optyczne, które proponujemy, nie odbiegało skrajnie od poprzedniego rozwiązania. MIT 4: Okulary progresywne są bardzo drogie i nie warto w nie inwestować Często spotykamy się z opinią, że okulary progresywne są zbyt drogie. Warto zadać sobie pytanie: czym jest zbyt wysoka cena? Dla każdego z nas wartość drogiego samochodu, torebki albo zegarka czy powierzchnia dużego domu to inna liczba. To oznacza, że pojęcie „zbyt drogie” jest bardzo względne, a istotna staje się kwestia świadomości: za co tak naprawdę płacimy. Metod obrony ceny jest wiele. Poniżej wymienię trzy z nich: metoda porównawcza – wskazuje różnice pomiędzy soczewkami progresywnymi – najlepiej jest rozpocząć od najlepszej, aby pokazać zalety i korzyści tracone wraz z obniżaniem ceny, metoda kompleksowa – pokazuje kilka korzyści płynących z jednej pary okularów, tj. wyraźne widzenie z daleka, bliska i odległości pośrednich czy ochrona wzroku, metoda czasowa – rozbija cenę okularów na konkretny okres, najczęściej na dwa lata. Daje to wówczas kwotę kilku złotych dziennie, która będzie porównywalna do ceny bochenka chleba, a na pewno o wiele niższa niż cena paczki papierosów. Pamiętajmy, że naszą rolą jest uświadomienie klienta, jakie korzyści niesie ze sobą użytkowanie okularów progresywnych – tak, aby klient widział w nich coś więcej niż kawałek plastiku. Dodatkowo dostępne są różne warianty cenowe, które można dopasować do budżetu klienta. MIT 5: „Progresy” nie nadają się do skomplikowanych wad wzroku i chorób oczu Skomplikowane wady wzroku, zaburzenia widzenia obuocznego czy choroby oczu potrafią wzbudzić lęk dotyczący doboru okularów progresywnych wśród klientów, a czasem także wśród specjalistów. Jeżeli rozbierzemy te obawy na czynniki pierwsze, to okazuje się, że bardzo niewiele jest bezwzględnych przeciwskazań do stosowania okularów progresywnych – przy założeniu, że mamy dostateczną wiedzę, umiejętności i – co bardzo ważne – pacjenta, który naprawdę chce wypróbować to rozwiązanie. Najczęściej występującymi chorobami oczu są: zaćma, jaskra oraz różnego typu zwyrodnienia plamki żółtej. Obniżenie ostrości wzroku wywołane zaćmą jest takie samo – niezależnie od tego, czy nosimy okulary jednoogniskowe, czy progresywne. Jedyną potencjalnie problematyczną sytuacją może być dobór szkieł progresywnych pomiędzy operacją jednego a drugiego oka, jeśli z jakichś przyczyn czas pomiędzy tymi operacjami jest dość długi. Wówczas oko zoperowane nie będzie akomodować, natomiast niezoperowane tak, co będzie wymagało doboru odmiennej addycji dla oka prawego i lewego. Jaskra skutkuje utratą peryferyjnego pola widzenia, podczas gdy do patrzenia przez okulary progresywne wykorzystujemy przede wszystkim widzenie centralne. A właśnie ze wspomnianym widzeniem centralnym związane są zwyrodnienia plamki żółtej, które mogą być względnym przeciwskazaniem do noszenia okularów progresywnych – w zależności od ich zaawansowania. Z większością zaburzeń widzenia obuocznego również możemy sobie poradzić za pomocą okularów progresywnych. W przypadku ezoforii lub ezotropii okulary progresywne z addycją mogą przynieść korzyści, a w przypadku egzoforii lub exotropii mamy możliwość zamówienia szkieł z pryzmatami. Pryzmaty są jednak ograniczone możliwościami produkcyjnymi i zakładamy, że mamy do czynienia z tą samą wartością pryzmatu do bliży i do dali, co na szczęście jest sytuacją najczęstszą. Jeżeli pacjent tłumi i nie planujemy go z tego wyprowadzać, to sytuacja staję się względnie prosta, gdyż nie musimy idealnie zgrać obojga oczu. W przypadku pacjentów jednoocznych warto upewnić się, czy mają wykształconą konwergencję. Najczęściej jest tak, że jeżeli utrata widzenia wystąpiła we wczesnym etapie rozwoju, to odruch ten się nie wykształca, ale mamy możliwość zamówienia soczewek progresywnych bez insetu lub z wybraną wartością. Dobór właściwej korekcji okularowej nie zawsze oznacza pełne skorygowanie wady wzroku. Właściwa korekcja zapewnia najlepszą ostrość wzroku przy jednoczesnym zachowaniu komfortowego widzenia obuczonego i uwzględnieniu możliwości adaptacyjnych dotyczących wprowadzonych zmian. Podsumowanie Okulary progresywne to świetne i niezwykle uniwersalne rozwiązanie korygujące prezbiopię, które możemy polecić niemal każdemu pacjentowi, jednak nawet najlepsze soczewki nie spełnią swojej roli, jeśli nie zostaną prawidłowo dopasowane. Jako optometrysta i szkoleniowiec z pełnym przekonaniem podkreślam: kluczem do sukcesu jest precyzyjne badanie wzroku, dokładne pomiary i indywidualne podejście do każdego pacjenta. To nie tylko kwestia techniki – to sztuka rozumienia potrzeb użytkownika i jego dotychczasowych przyzwyczajeń. Na koniec chciałbym życzyć Państwu powodzenia w obalaniu mitów dotyczących soczewek progresywnych wśród klientów. Pamiętajcie Państwo, że przeciwskazania do okularów progresywnych są względne, a bazując na swojej wiedzy, doświadczeniu, precyzyjnych pomiarach, chęci pacjenta oraz podstawie, którą jest dobre badanie wzroku, możecie je bez problemu przezwyciężyć.
Kampania „POLSKA W OKULARACH” wraca w nowej odsłonie. Dlaczego zdecydowali się Państwo ją kontynuować i co się zmieniło w podejściu JZO do tej inicjatywy? Łukasz Ruta: Zdecydowaliśmy się na kontynuację, ponieważ potrzeby rynku nie zniknęły – wręcz przeciwnie, rosną. Z danych Ipsos wynika, że w Polsce aż 18 milionów osób potrzebuje wsparcia w widzeniu z bliska, a tylko co piąty Polak powyżej 40. roku życia sięga po okulary progresywne. Wspólnie z naszymi partnerami chcemy edukować konsumentów. W nowej odsłonie kampanii stawiamy na działania hybrydowe: komunikacja B2C łączy się z ofertą B2B – w tym z narzędziami dla niezależnych salonów. Czyli kampania to także element wsparcia biznesowego dla optyków? Zdecydowanie. „POLSKA W OKULARACH” nie jest klasyczną kampanią reklamową. To projekt partnerski – z jednej strony edukujemy konsumentów, z drugiej umożliwiamy optykom zwiększenie widoczności i wzrost zaangażowania ich klientów. Dajemy konkretne narzędzia: obecność w lokalizatorze online, pakiet materiałów marketingowych do wykorzystania w salonie i w mediach społecznościowych, oraz promocję w kanałach ogólnopolskich. Co jest dziś największym wyzwaniem w komunikacji o zdrowiu wzroku? Po pierwsze, edukacja na temat regularnych badań wzroku. 31% Polaków wykonuje badanie wzroku co trzy lub więcej lat, a 24% co 2 lata. To zdecydowanie zbyt rzadko. Drugim wyzwaniem jest zmiana postrzegania prezbiopii. W ramach kampanii, zamiast mówić o „starowzroczności”, promujemy pojęcie „dojrzałowzroczności”. Mówimy językiem pozytywnym i nowoczesnym – bo taki właśnie jest dzisiejszy konsument 40+. Jaką rolę odgrywają w tej komunikacji optycy? Kluczową. To oni są najbliżej klientów. Naszym celem jest wzmocnienie ich pozycji jako zaufanych ekspertów. Pokazujemy, że progresy to nowoczesne rozwiązanie dopasowane do potrzeb aktywnych, dojrzałych ludzi. Ważna jest też informacja o programie „100% Satysfakcji lub Wymiana”, który niweluje lęk przed adaptacją i daje klientowi poczucie bezpieczeństwa. W kampanii nadal obecna jest Marzena Rogalska, Ambasadorka soczewek progresywnych JZO. Jak układa się ta współpraca? Tak, cieszymy się, że Marzena Rogalska wspiera nas w tej ważnej inicjatywie. To osoba autentyczna, wiarygodna i świetnie odnajdująca się w roli edukatorki. Dzięki niej możemy dotrzeć do szerokiej grupy odbiorców, ale też wzmacniać komunikację w salonach. Nie chodzi jednak tylko o znane nazwisko – to, co dla optyków ważne, to fakt, że cała kampania opiera się na realnym wsparciu. Ambasadorzy Kampanii otrzymują narzędzia, gotowe treści, wsparcie promocyjne – i co najważniejsze, partnera po swojej stronie. Jakie są kolejne kroki kampanii? Już 15 września rusza kampania radiowa. Jesień to dobry moment, by przypominać o badaniach wzroku i zapraszać klientów do salonów. Kontynuujemy działania edukacyjne i rozwijamy wsparcie lokalne – wierzymy, że przyszłość branży leży w mądrej, długofalowej i opartej na zaufaniu współpracy. POLSKA W OKULARACH Nowe spojrzenie na kampanię: edukacja, partnerstwo, przyszłość branży POLSKA W OKULARACH Ogólnopolska kampania „POLSKA W OKULARACH” wraca z nowym przekazem i konkretnymi narzędziami dla optyków. O kulisach projektu i roli niezależnych salonów w budowaniu świadomości na temat prezbiopii mówi Łukasz Ruta, Commercial Director JZO S.A. Źródło danych: Ipsos Polska, badanie ilościowe przeprowadzone w sierpniu 2024 na platformie Ipsos Digital na próbie reprezentatywnej Polaków w wieku 40-75 lat (n=500) na zlecenie firmy EssilorLuxottica.
Szkła progresywne JZO – natychmiastowa ostrość widzenia lub wymiana* 100% SatySfakcJi POlSka w OkulaRacH polska w okularach * O szczegóły akcji zapytaj w salonie optycznym.
POZNAJ NIEZWYKŁĄ MOC KONTRASTU ODKRYJ NOWĄ ERĘ SOCZEWEK PROGRESYWNYCH O szczegóły zapytaj Przedstawiciela Regionalnego.
TRWA KAMPANIA DIGITAL PROMUJĄCA SOCZEWKI ESSILOR® STELLEST® VARILUX® – 100% SATYSFAKCJI LUB WYMIANA Obecnie realizowana jest ogólnopolska kampania online (YouTube, Meta), której głównymi odbiorcami są rodzice dzieci w wieku 6–15 lat. Jej celem jest edukacja, zwiększanie świadomości na temat krótkowzroczności oraz zachęcanie rodziców do wizyt w salonach optycznych. To wyjątkowa okazja, aby skorzystać z rosnącego zainteresowania kontrolą krótkowzroczności i przyciągnąć nowych klientów do swojego salonu. Kampania generuje realny ruch, a my udostępniamy gotowe materiały, które można wykorzystać w komunikacji – w mediach społecznościowych i na stronach internetowych. Dołączając do działań Essilor, zyskują Państwo wsparcie marketingowe i możliwość wyróżnienia się jako salon oferujący nowoczesne rozwiązania dla dzieci z krótkowzrocznością. Razem możemy dotrzeć do jeszcze większej liczby rodziców i skuteczniej wspierać najmłodszych. Ruszyła intensywna, 10-tygodniowa kampania mediowa promująca soczewki progresywne Varilux®, skierowana do osób w wieku 40+. Jej głównym celem jest wspieranie salonów optycznych Essilor Experts oraz przełamywanie stereotypów związanych z progresami (szczególnie obaw dotyczących adaptacji). Kampania realizowana jest w największych stacjach radiowych (RMF FM, Radio Zet), a także na platformach YouTube, Facebook i Instagram. Dzięki komunikacji oferty „100% satysfakcji lub wymiana” budujemy zaufanie konsumentów i ułatwiamy optykom prowadzenie rozmów sprzedażowych. To doskonały moment, aby wykorzystać rosnące zainteresowanie rozwiązaniami premium i umocnić pozycję swojego salonu jako miejsca oferującego nowoczesne, komfortowe widzenie na każdą odległość. Udostępniamy Państwu komplet materiałów marketingowych gotowych do użycia w mediach społecznościowych i na stronach internetowych, aby wspólnie zwiększać zasięg i skuteczność kampanii. aktualności ESSILORLUXOTTICA ROADSHOW EKSKLUZYWNA PREZENTACJA NAJNOWSZYCH KOLEKCJI I ROZWIĄZAŃ OPTYCZNYCH EssilorLuxottica Roadshow zakończył się sukcesem, oferując uczestnikom wyjątkowe doświadczenia. Wydarzenie odbyło się w kilku miastach: Warszawie, Krakowie, Ślęzy, Poznaniu oraz Gdańsku. W programie znalazły się ciekawe prezentacje, które przybliżyły najnowsze trendy w branży optycznej. Stylowe i nowoczesne oprawy, a także zupełnie nowe kształty i kolory podkreśliły innowacyjny charakter wydarzenia. Dodatkowo przedstawiono nowoczesne rozwiązania dla salonów optycznych, które mają wspierać ich rozwój i efektywność. Spotkania w ramach Roadshow były nie tylko okazją do wymiany wiedzy i doświadczeń branżowych, ale również źródłem motywacji i inspiracji dla wszystkich uczestników. 13
wywiad Marian Wójcik – mistrz optyki i prezes Małopolskiego Cechu Optyków – opowiada o swojej drodze, przemianach branży i o tym, dlaczego optyka wciąż jest jego życiem. Wspomina początki pracy w latach 60., rozwój własnego zakładu i działalność w Małopolskim Cechu Optyków. Dzieli się też radami dla młodych adeptów zawodu optyka. OPTYKA TO MOJE ŻYCIE JUBILEUSZOWA OPOWIEŚĆ MISTRZA MARIANA WÓJCIKA 14
Kiedy patrzy Pan na ten imponujący jubileusz – jakie emocje Panu towarzyszą? 65 lat pracy w zawodzie to rzeczywiście imponujący okres. Tym bardziej, że nadal pracuję na pełny etat, a oprócz tego pełnię wiele innych obowiązków – związanych z działalnością w Cechu, z pracą społeczną czy życiem rodzinnym. Wciąż jestem mężem, ojcem, dziadkiem i pradziadkiem, a więc odpowiedzialności nie brakuje. Traktuję to jednak jako naturalną część mojego życia. Nie uważam tego za swoją osobistą zasługę – myślę, że w dużej mierze zawdzięczam to genom, które odziedziczyliśmy po rodzicach. Jest nas czworo rodzeństwa: siostra i trzech braci – wszyscy aktywni i pracowici. Pamięta Pan swój pierwszy dzień w pracy jako optyk? Jak wyglądał warsztat i czym różnił się od dzisiejszych salonów? Pierwszy dzień jako praktykant spędziłem nie przy maszynach, ale z miotłą w ręku. Sprzątałem, myłem okna wystawowe. To był rok 1960, Kraków, ulica Floriańska 30. Ruch pieszych był tam spory i przyznam, że trochę się wstydziłem, gdy dziewczyny, przechodząc, uśmiechały się i coś szeptały między sobą. Mój pryncypał, pan Teodor Tomaszkiewicz, był wówczas około sześćdziesiątki, schorowany, ale z niezwykłą wiedzą i umiejętnością nauczania. Swoją praktykę odbywał w Wiedniu, a dzięki kontaktom stamtąd miał dostęp do bardzo dobrego sprzętu do produkcji i wykonywania okularów – na najwyższym poziomie. Nie wszyscy optycy w Polsce mogli sobie na to pozwolić. Podobny poziom prezentowali jeszcze Voigt, Zieliński, Homa czy Koczorowski, ale większość warsztatów była zdecydowanie skromniejsza. Standardowe wyposażenie obejmowało wówczas ręczną szlifierkę czołową, dermatograf do odrysowania kształtu oprawy, kleszcze do tzw. gryzlowania, czyli formowania fasonu, a także linijkę do ustalenia rozstawu źrenic. Wielkim luksusem było, jeśli szlifierka miała kamień sprowadzony z Missisipi – wówczas proces trwał o połowę krócej. Niezbędnym narzędziem był też dioptromierz, czyli frontofokometr. Całość wyposażenia była prymitywna i prosta, można powiedzieć: „jak za króla Ćwieczka”. Ale co najważniejsze – była skuteczna. Jakie momenty w karierze uważa Pan za najważniejsze, przełomowe? Zdecydowanie najważniejsze było zdanie egzaminów – najpierw czeladniczego, a później mistrzowskiego. Kolejnym krokiem było otwarcie własnego zakładu optycznego. Stało się to w 1968 roku w Krakowie, przy ulicy Bohaterów Stalingradu 29/31 – od roku 1989 przemianowanej na ulicę Starowiślną. Zakład funkcjonował przez cały okres PRL-u, przetrwał trudne czasy, a ostatecznie został zlikwidowany dopiero w 2019 roku, czyli po 57 latach działalności. Oczywiście zmieniał lokalizację, ale moja przygoda z zawodem trwa nieprzerwanie do dziś. Optyka w Polsce bardzo się zmieniła przez te dekady – które zmiany uważa Pan za najbardziej rewolucyjne? Gdy zaczynałem pracę, praktycznie nie było jeszcze szkieł CR, czyli plastikowych. Proszę sobie wyobrazić pacjentów po operacji zaćmy, którzy musieli nosić bardzo ciężkie, grube i niebezpieczne szkła – potocznie nazywane„denkami od butelek”. Dziś trudno w to uwierzyć. Za przełomowe uważam więc: wprowadzenie i powszechny dostęp do lekkich szkieł plastikowych, pojawienie się uszlachetnień – powłok antyrefleksyjnych czy utwardzających, wprowadzenie szkieł progresywnych, które pozwalają widzieć dobrze na każdą odległość, a także pojawienie się szkieł fotochromowych. Zmienił się też rynek opraw. Kiedyś wybór był bardzo ograniczony – kilka, może kilkanaście wzorów. Dziś są ich miliony. Ogromny postęp nastąpił również w diagnostyce: bezdotykowe urządzenia do badania ciśnienia w oku, elektroniczne dioptromierze czy zaawansowane sprzęty do leczenia chorób oczu stały się łatwo dostępne. To prawdziwa rewolucja w każdej dziedzinie naszej branży. Jest Pan nie tylko mistrzem zawodu, ale i prezesem Małopolskiego Cechu Optyków – co uważa Pan za swoje największe osiągnięcie w tej roli? wywiad 15
wywiad 16
Na początku, 30 lat temu, cechu optyków w ogóle nie było. Istniała tylko sekcja optyków przy Cechu Rzemiosł Metalowych. Przez wiele lat kierował nią zasłużony optyk Jan Voigt, który wraz z bratem prowadził renomowaną firmę przy ulicy Floriańskiej 47. Uczyli się tam wybitni optycy, m.in. mój przyjaciel Staszek Salwiński czy Mietek Walczyk i Tadzio Kowalczyk. Kiedy sekcję rozwiązano, wspólnie z kilkoma kolegami postanowiliśmy ją reaktywować. Mnie wybrano na przewodniczącego sekcji, a Staszka Salwińskiego – na szefa szkolenia. Wkrótce pojawiła się inicjatywa powołania Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej. Aby to było możliwe, musiało istnieć przynajmniej pięć cechów. Dzięki mobilizacji środowiska, współpracy z Wiesławem Koczorowskim i Markiem Jakubowiczem udało się zebrać kilkudziesięciu optyków, połączyć siły i zarejestrować Małopolski Cech Optyków. Pierwszym prezesem został Wiesław Koczorowski, a gdy musiał zrezygnować z powodów zdrowotnych, w 1995 roku to ja zostałem wybrany na Starszego Cechu i prezesa zarządu – funkcję tę pełnię do dziś. To był ogromny wysiłek. Wynajęliśmy siedzibę przy ulicy Słowiańskiej 3, wyposażyliśmy ją od podstaw, tworzyliśmy symbole cechu – insygnia, togi, logotyp. Wszyscy wykładali własne oszczędności, ale dzięki temu zyskaliśmy miejsce do pracy i szkoleń. Zaczęło się o nas mówić – najpierw w Krakowie, potem w Małopolsce, wreszcie w całej Polsce. Z czasem przyszły odznaczenia i wyróżnienia, w tym najwyższe rzemieślnicze – Szabla Kilińskiego – oraz państwowe, m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Czym dla Pana jest rzemiosło? Optyk to wciąż rzemieślnik czy już bardziej technolog i doradca? Rzemiosło jest podstawą każdego zawodu. Aby być mistrzem, nie wystarczy dyplom – trzeba poznać arkana pracy, a następnie nieustannie się szkolić. Świat nie stoi w miejscu, technologia się zmienia, dlatego kluczem do sukcesu jest ciągłe pogłębianie wiedzy i praktyki. Optyk powinien być jednocześnie rzemieślnikiem, technologiem i doradcą, ale to właśnie solidne rzemiosło daje fundament pod dalszy rozwój. Jak zmienił się klient – pacjent optyczny – od lat 60. do dziś? Zmieniło się właściwie wszystko, a najbardziej – oczekiwania klientów. Dzisiejszy pacjent jest świadomy i wymagający. Dzięki internetowi wie, czego chce, zna nazwy szkieł, powłok czy marek opraw. Często przychodzi i prosi o szkła progresywne albo o konkretne powłoki. Naszą rolą jest jednak doradzić najlepiej – tak, aby dobrać rozwiązanie odpowiednie dla jego potrzeb, stylu życia i budżetu. Optyk to zawód precyzji i cierpliwości – co najbardziej Pana fascynuje w tej pracy? Największą satysfakcję daje mi uśmiech klienta, który po założeniu okularów dobrze widzi, a do tego nie przepłacił. Cieszę się szczególnie, gdy taki klient wraca po dwóch tygodniach – nadal z uśmiechem – i przyprowadza swoich znajomych czy rodzinę, którzy również kupują okulary. To najlepsza nagroda za naszą pracę. Jak udaje się Panu łączyć profesjonalizm z poczuciem humoru, które wszyscy Panu przypisują? Zawsze miałem w sobie poczucie humoru i staram się nim zarażać innych. Uśmiech naprawdę potrafi przełamać dystans, rozładować stres i sprawić, że atmosfera w salonie staje się przyjazna. A przecież śmiech to zdrowie – dla oczu i duszy. Jaką rolę – Pana zdaniem – powinny pełnić media branżowe w kształtowaniu przyszłości optyki w Polsce? Moim zdaniem media branżowe, takie jak„Optyk Polski”, odgrywają ogromną rolę w integracji środowiska, w wymianie doświadczeń i w podnoszeniu prestiżu naszego zawodu. Firma Feniks Media Group od niemal 20 lat prowadzi to wydawnictwo na coraz wyższym poziomie – i to widzą wszyscy. To ważne, że mamy swoje medium, które nie tylko informuje, ale też kształtuje przyszłość polskiej optyki. W życiu zawodowym widział Pan kilka pokoleń optyków – jakie rady dałby Pan młodym adeptom zawodu? Przede wszystkim chciałbym powiedzieć młodym: spróbujcie pokochać ten zawód. Samo „lubienie” nie wystarczy. Trzeba wkładać w pracę całe serce, a każdą czynność – od szlifowania soczewki po dopasowanie oprawy – należy wykonywać z dbałością o satysfakcję klienta. Optyka to zawód, w którym pasja i cierpliwość przekładają się bezpośrednio na sukces. A jakie rady dałby Pan pacjentom – co powinni wiedzieć o dbaniu o wzrok i wyborze okularów? Przynajmniej raz na dwa lata trzeba odwiedzać okulistę i zdecydowanie nie należy kupować tzw. gotowych okularów. Okulary powinny być zamawiane u dobrego, sprawdzonego optyka i używane zgodnie z przeznaczeniem. Nie wolno ich pożyczać i trzeba o nie dbać: codziennie myć i czyścić, nie wycierać na sucho i oczywiście nosić w etui ochronnym. Jeśli klient będzie szanował swoje okulary, to będą mu one służyć nawet przez kilka lat. Gdyby miał Pan dziś zacząć karierę od nowa – czy wybrałby Pan znowu zawód optyka? Bez wahania – tak. Kocham nasz zawód całym sercem. Wychowałem 38 uczniów, którzy dziś są moimi konkurentami, i jestem z tego dumny. Pracuję już 65 lat i wciąż mam energię do działania. Jestem jednym z najstarszych optyków w Polsce, którzy nadal pracują na pełny etat. Konkurencja jest ogromna, ale rzemiosło – choć wielu chciało je zniszczyć – przetrwało. Komuniści próbowali zlikwidować prywatną inicjatywę, ale się nie udało. Komuny nie ma, a rzemiosło wciąż się trzyma – i będzie się trzymać. wywiad 17
ZEISS VISUCORE 500 to oszczędzające czas i miejsce urządzenie do pomiaru refrakcji, które może być również używane przez mniej doświadczony personel. Jens Bernhard, Global Product Manager i ekspert ds. refrakcji w ZEISS Vision Care, przedstawia kulisy rozwoju tego urządzenia i wyjaśnia, dlaczego inwestycja w zakup ZEISS VISUCORE 500 może opłacać się specjalistom ochrony wzroku. strefa eksperta strefa eksperta strefa eksperta ZEISS VISUCORE 500 NOWOCZESNY SYSTEM DO BADANIA REFRAKCJI stanowi doskonałą opcję do wykonywania wiarygodnych pomiarów refrakcji. Jeśli oszczędność miejsca nie ma tak dużego znaczenia, system można również nabyć jako dodatek do istniejących urządzeń do badania wzroku. Dzięki temu specjalista ochrony wzroku może obsłużyć większą liczbę klientów. Zazwyczaj do subiektywnego badania wzroku wymagana jest odległość około pięciu metrów. Jak można symulować tę odległość w tak kompaktowym urządzeniu? Nie każdy specjalista zajmujący się ochroną wzroku dysponuje w swoim gabinecie wystarczającą przestrzenią, aby stworzyć pomieszczenie do badania refrakcji o długości pięciu metrów. Wiele salonów optycznych rozwiązuje ten problem, zmniejszając wymaganą odległość o połowę za pomocą lustra. W ZEISS VISUCORE 500 stosujemy tę samą zasadę, mnożąc ją przez kilka luster i soczewkę. W rezultacie uzyskujemy symulację odległości pięciu metrów. Czy istnieją różnice w porównaniu z rzeczywistą odległością pięciu metrów? We współpracy z laboratorium ZEISS Vision Science Lab na Uniwersytecie w Tübingen przeprowadziliśmy badanie porównawcze z udziałem 33 uczestników i sześciu optometrystów. W badaniu tym porównano system ZEISS VISUCORE 500 z konwencjonalnymi systemami refrakcji subiektywnej. Wyniki uzyskane z bliskiej odległości nie różniły się od wyników uzyskanych z dalekiej odległości. Pomiar jest zatem równie precyzyjny i ma taką samą jakość. Zwykle podczas obiektywnej refrakcji oczy mierzy się pojedynczo. Dzięki ZEISS VISUCORE 500 pomiar jest binokularny, więc mierzy się jednocześnie oboje oczu. Jakie są zalety takiego podejścia? Chcieliśmy opracować urządzenie, które zapewniłoby bardziej wydajny pomiar refrakcji obiektywnej i subiektywnej zarówno z perspektywy specjalisty ds. ochrony wzroku, jak i klienta. Jens Bernhard Ekspert ds. refrakcji ZEISS Vision Care Rys. 1. W uzupełnieniu do pomiarów subiektywnych urządzenie wykonuje pomiary obiektywne w warunkach obuocznych Co doprowadziło do stworzenia ZEISS VISUCORE 500? ZEISS VISUCORE 500 został opracowany, aby sprostać różnym wyzwaniom, przed którymi stoją obecnie specjaliści zajmujący się ochroną wzroku. Czynsz najmu staje się coraz wyższy, zwłaszcza w miastach i obszarach metropolitalnych. Coraz ważniejsza staje się również kwestia czasu. Pomiar wzroku często zajmuje tak dużo czasu, że nie pozostaje go zbyt wiele na konsultację dotyczącą soczewek. Kolejną kwestią jest trudność w znalezieniu wykwalifikowanego personelu. Wyzwania te zainspirowały nas do stworzenia systemu nowego typu. Chcieliśmy opracować urządzenie, które zapewniłoby bardziej wydajny pomiar refrakcji obiektywnej i subiektywnej zarówno z perspektywy specjalisty ds. ochrony wzroku, jak i klienta. Efektem tych prac jest ZEISS VISUCORE 500 – łatwe w obsłudze, oszczędzające czas i miejsce urządzenie do badania wzroku. Czy urządzenie zastępuje inne systemy, w których obiektywne i subiektywne badanie wzroku przeprowadza się oddzielnie? Połączenie obu testów ostrości wzroku w jednym urządzeniu nie wymaga wykorzystania całej przestrzeni gabinetu, jednak zawsze zależy to od konkretnego przypadku. Jeśli dostępna przestrzeń jest bardzo ograniczona, ZEISS VISUCORE 500 20
OP525 Soczewki okularowe ZEISS służą do korygowania wad wzorku. Producentem jest Carl Zeiss Vision International GmbH. Podmiot prowadzący reklamę: Carl Zeiss Sp. z o.o. • Szybkie i dokładne pomiary: refrakcja z dokładnością wyników • Kompaktowe: odpowiednie do każdej przestrzeni. • Intuicyjne: tryb Guide Mode prowadzi krok po kroku przez cały proces refrakcji. Skontaktuj się z nami: zeiss.pl/vision-care TO JEST WYRÓB MEDYCZNY. UŻYWAJ GO ZGODNIE Z INSTRUKCJĄ UŻYWANIA LUB ETYKIETĄ.
ZEISS i.Terminal go Gdy pragniesz cyfryzacji i wygody EN_20_050_0244I Soczewki okularowe ZEISS służą do korygowania wad wzorku. Producentem jest Carl Zeiss Vision International GmbH. Podmiot prowadzący reklamę: Carl Zeiss Sp. z o.o. OP525 TO JEST WYRÓB MEDYCZNY. UŻYWAJ GO ZGODNIE Z INSTRUKCJĄ UŻYWANIA LUB ETYKIETĄ.
strefa eksperta strefa eksperta Ludzie zazwyczaj używają obojga oczu, aby widzieć. Dzięki pomiarowi obuocznemu uzyskujemy obraz najbardziej zbliżony do naturalnego widzenia człowieka. Wyświetlamy również docelowy obraz w większej odległości od klienta. W ten sposób możemy lepiej monitorować akomodację. Dodatkową zaletą jest to, że jednoczesny pomiar obojga oczu jest szybszy, co pozwala zaoszczędzić czas. Czas zaoszczędzony dzięki ZEISS VISUCORE 500 odgrywa ważną rolę. Jak długo trwa badanie wzroku przy pomocy ZEISS VISUCORE 500 w porównaniu z obiektywnymi i subiektywnymi pomiarami przy użyciu oddzielnych przyrządów? Średni czas potrzebny do wykonania obu pomiarów wynosi mniej niż pięć minut. Dla porównania: średni czas wykonania standardowej refrakcji wynosi około ośmiu minut. Jednak czas potrzebny do wykonania refrakcji zależy od wybranego trybu. W trybie wspomaganym (ang. Guided Mode) proces jest skoncentrowany i spójny dla różnych użytkowników. Oprócz trybu wspomaganego dostępne są również tryby ze ścieżką przepływu pracy (ang. Workflow) i tryb niewspomagany (ang. Freestyle Mode). Dlaczego są trzy różne tryby sterowania? Podstawowa koncepcja oprogramowania pochodzi z urządzeń ZEISS VISUPHOR 500 i ZEISS VISUSCREEN 100/500, które mogą pracować w trybach przepływu pracy Workflow i Freestyle. Tryb Workflow jest znormalizowany w procesie refrakcji, a kilka procesów jest zautomatyzowanych. Oszczędza to czas i gwarantuje spójne wyniki pomiarów. Tryb Freestyle jest szczególnie przydatny, gdy konieczne jest wykonanie dodatkowych pomiarów lub sprawdzenie określonych szczegółów. Jednak z tych dwóch trybów mogą korzystać wyłącznie doświadczeni specjaliści ochrony wzroku, ponieważ do ich obsługi niezbędna jest zaawansowana wiedza optyczna na temat refrakcji. Opracowaliśmy tryb wspomagany, aby nawet użytkownicy z mniejszą wiedzą mogli przeprowadzić badanie ostrości wzroku. Tryb ten obejmuje inteligentny system sterowania, który prowadzi użytkownika przez cały proces refrakcji. System automatycznie dostosowuje wszystkie niezbędne ustawienia, np. rozmiar znaków lub moc soczewek dostępnych dla klienta. Nawet pytania zadawane klientowi są z góry ustalone. W przypadku wystąpienia niespójności (np. z powodu złożonych problemów wzrokowych klienta) system zamiast wyników wyświetla ostrzeżenie. Zapewnia to wiarygodność odczytów testu. W takich przypadkach należy skonsultować się z doświadczonym specjalistą ochrony wzroku. Dlaczego warto korzystać z ZEISS VISUCORE 500 w salonie optycznym? ZEISS VISUCORE 500 jest prosty w obsłudze i zapewnia wiarygodne wyniki badań. Procedura refrakcji jest Zalety ZEISS VISUCORE 500 • Oszczędność miejsca: powierzchnia podstawy ZEISS VISUCORE 500 wynosi mniej niż 1 m2, a wymagana powierzchnia to tylko 4 m2. • Oszczędność czasu: obiektywny i subiektywny proces pomiaru refrakcji trwa mniej niż pięć minut, dzięki czemu badający ma więcej czasu na rozmowę z pacjentem. • Prosta obsługa: dzięki zintegrowanemu trybowi wspomaganemu badanie ostrości wzroku można przeprowadzić po krótkim wprowadzeniu, nawet bez akademickiej wiedzy z zakresu optometrii. • Przyjazny dla klienta: wyniki pomiarów są gromadzone szybko i wydajnie. Klient pozostaje przy tym samym urządzeniu przez cały czas trwania badania refrakcji. • Połączenie z siecią: urządzenie jest w pełni zintegrowane z ekosystemem ZEISS, co umożliwia inteligentne przetwarzanie danych. ZEISS VISUCORE 500 może również działać niezależnie. • Dokładność: mimo że urządzenie jest szybkie i kompaktowe, pomiary wykonywane są z niezwykłą dokładnością. Dowiedz się więcej Rys. 2. Oprócz trybu wspomaganego Guided Mode doświadczona osoba badająca może skorzystać z kompleksowych testów w trybach Workflow i Freestyle Mode również wygodniejsza dla klienta, który nie musi zmieniać miejsca podczas całego procesu i otrzymuje wartości dla nowych okularów już po pięciu minutach. ZEISS VISUCORE 500 zapewnia zatem wydajne i przyjemne badanie ostrości wzroku zarówno dla specjalisty, jak i dla klienta. 23 strefa eksperta
aktualności ZEISS NA TARGACH OPTYKA 2025 – SPOTKAJ NAS W POZNANIU! NOWOŚĆ ZEISS – ZAAWANSOWANE URZĄDZENIE DIAGNOSTYCZNE VISUREF 1000 Oferta ZEISS właśnie wzbogaciła się o nowoczesne urządzenie diagnostyczne – VISUREF 1000. Urządzenie to jest wsparciem dla okulistów i optometrystów w codziennej praktyce, gdyż pozwala szybciej i dokładniej diagnozować pacjentów. ZEISS VISUREF 1000 to wszechstronne urządzenie diagnostyczne, które łączy autorefrakcję czoła fali z wieloma funkcjami pomiarowymi umożliwiającymi kompleksowe badanie wzroku. Urządzenie to poszerza zakres usług dostępnych dla konsumentów, wspomagając wcześniejsze wykrycie nieprawidłowości i wdrożenie leczenia, a przez to zachowanie dobrego widzenia na dłużej. Urządzenie będzie stopniowo wprowadzane na rynkach na całym świecie. Zeskanuj kod QR i dowiedz się więcej. Zapraszamy do odwiedzenia stoiska ZEISS podczas targów OPTYKA 2025, które odbędą się w dniach 17–19 października 2025 r. w Poznaniu. Na miejscu zaprezentujemy m.in.: nowoczesne powłoki, zaawansowane technologie diagnostyczne i urządzenia takie jak VISUREF 1000 oraz VISUCORE 500. To doskonała okazja do osobistego zapoznania się z innowacjami ZEISS oraz porozmawiania z naszymi ekspertami. W tym roku marka STEPPER EYEWEAR obchodzi imponujący jubileusz istnienia – to pół wieku i pięć lat nieustannego rozwoju w świecie optyki. Od początku istnienia firma konsekwentnie udowadnia, że prawdziwa innowacja to ta, która realnie wpływa na komfort użytkowników. STEPPER EYEWEAR to dziś synonim lekkości, perfekcyjnego dopasowania i trwałości, a jednocześnie marka o niezwykle mocnym dziedzictwie. Oprawy tworzone z myślą o codziennym komforcie stały się wyborem milionów użytkowników na całym świecie. Zyskały również zaufanie specjalistów branży 55 LAT STEPPER EYEWEAR – TRADYCJA, KTÓRA INSPIRUJE optycznej, którzy od dekad doceniają niezawodność naszych produktów. Obchodzona rocznica to symbol stabilności i wiarygodności – dowód, że marka, która od 55 lat pozostaje wierna swoim wartościom, wciąż potrafi odpowiadać na potrzeby współczesnego klienta. STEPPER EYEWEAR niezmiennie łączy doświadczenie z nowoczesnością, stając się pewnym punktem odniesienia w dynamicznie zmieniającym się świecie mody i optyki. 55 lat STEPPER EYEWEAR – historia, która buduje przyszłość. 24
MIKOŁAJ PŁĄCHOCKI PRZEDSTAWICIELEM HANDLOWYM DS. SOCZEWEK OKULAROWYCH I INSTRUMENTÓW OKULISTYCZNYCH W AMERICAN LENS AMERICAN LENS PREZENTUJE NOWĄ STRONĘ INTERNETOWĄ AMERICAN LENS, VADIM EYEWEAR I POLYMED POLSKA ZAPRASZAJĄ NA TARGI OPTYKA 2025! AMERICAN LENS COLLEGE: BOGATA OFERTA SZKOLEŃ DLA BRANŻY OPTYCZNEJ Optyka i optometria to jego wielkie pasje, dlatego nieustannie się szkoli i rozwija w tych kierunkach. Cechuje go indywidualne i profesjonalne podejście do każdego klienta. W centrum jego działań zawsze znajduje się człowiek, dlatego przywiązuje dużą wagę do budowania trwałych relacji – zarówno z klientami, jak i z partnerami biznesowymi. Ceni wyzwania i wierzy, że nie ma rzeczy niemożliwych. Zdobyte przez niego doświadczenie podczas pracy jako doradca klienta, optyk i optometrysta sprawia, że znacznie szerzej spogląda na relacje z klientami, które prowadzą do wspólnego sukcesu, opartego na nieszablonowych rozwiązaniach. aktualności American Lens College inauguruje nowy semestr nauki, oferując specjalistom z branży optycznej szeroki program szkoleń i spotkań rozwojowych. To program, w którym uczestnicy zdobywają praktyczną wiedzę, podnoszą kwalifikacje oraz wymieniają doświadczenia wspierające codzienną pracę i zarządzanie salonem optycznym. Na uczestników czekają zarówno webinary prowadzone przez ekspertów, jak i spotkania stacjonarne w Centrum Biznesu Optycznego. Bogata tematyka szkoleń obejmuje najważniejsze wyzwania współczesnej optyki i optometrii – od obsługi klienta premium po nowe perspektywy w pracy specjalistów wzroku. Aby być na bieżąco z ofertą szkoleniową i uzyskać do niej pełny dostęp, warto doFirma American Lens z dumą ogłasza uruchomienie swojej nowej strony internetowej, zaprojektowanej z myślą o jeszcze lepszej obsłudze partnerów biznesowych. Serwis zyskał elegancką i nowoczesną W dniach 17–19 października 2025 r. odbędą się w Poznaniu Targi OPTYKA – najważniejsze wydarzenie branży optycznej w Polsce. Z tej okazji serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszego stoiska w pawilonie 3A, gdzie wspólnie z partnerami Vadim Eyewear i Polymed Polska zaprezentujemy szeroką ofertę instrumentów okulistycznych, najnowsze kolekcje opraw oraz innowacyjne soczewki okularowe. Na odwiedzających czekać będą również prezentacje nowoczesnych rozwiązań, inspirujące rozmowy z ekspertami oraz możliwość poznania produktów, które realnie wspierają codzienną praktykę i rozwój salonów optycznych. Do zobaczenia w pawilonie 3A na Targach OPTYKA 2025! łączyć do grupy American Lens College na Facebooku. W AMERICAN LENS będzie odpowiedzialny za rozwój sprzedaży poprzez aktywne pozyskiwanie, utrzymywanie i rozwijanie współpracy oraz relacji z klientami na terenie województwa wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Mikołaj Płąchocki z branżą optyczną związany jest od 10 lat. Jako dyplomowany optyk i optometrysta swoją wiedzę zdobywał, pracując zarówno w sieciowych, jak i niezależnych salonach optycznych. Od 2019 r. regularnie wykonywał badania wzroku i rekomendował najlepsze możliwe rozwiązania optyczne dla każdego pacjenta. Na przestrzeni lat dzielił się wyjątkową wiedzą optyczną i z sukcesami wspierał rozwój salonów optycznych, w których pracował. szatę graficzną, a także intuicyjny układ, który pozwala w szybki i wygodny sposób odnaleźć wszystkie kluczowe informacje. Nowa strona to praktyczne narzędzie wspierające codzienną pracę – przejrzysta struktura oraz estetyczna forma zapewniają łatwy dostęp do materiałów i treści. American Lens zaprasza do odwiedzenia serwisu i korzystania z jego zasobów. Firma wierzy, że nowa witryna stanie się wartościowym wsparciem w codziennych obowiązkach oraz źródłem aktualnych informacji. Zapraszamy na: https://americanlens.pl 25
26 aktualności W dniu 6 września 2025 r. odbyła się jubileuszowa XX Pielgrzymka Rzemiosła i Przedsiębiorczości do sanktuarium pasyjno-maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej. W pielgrzymce udział wzięli przedstawiciele świata rzemiosła i cechów, w tym także cechów optycznych. Małopolski Cech Optyków reprezentowali: Marian Wójcik, Prezes Zarządu, Starszy Małopolskiego Cechu Optyków, Waldemar Kobierzycki, Członek Zarządu Małopolskiego Cechu Optyków, oraz Wojciech Moszyński, Dyrektor Małopolskiego Cechu Optyków. Pielgrzymi najpierw wzięli udział w nabożeństwie drogi krzyżowej na dróżkach kalwaryjskich, a następnie złożyli kwiaty i oddali hołd św. Janowi Pawłowi II przed jego pomnikiem. Punktem kulminacyjnym była uroczysta msza święta, której przewodniczył o. Cyprian Moryc OFM, kustosz sanktuarium. W czasie homilii kustosz podkreślał znaczenie pracy, którą każdego dnia wykonują rzemieślnicy. – Solidna, uczciwa praca jest cenniejsza od złota. Ona generuje zamożność doczesną, której też potrzebujemy, jeśli nie zamienia się w chciwość, ale jest rozważna i roztropna – mówił do zebranych. Duchowny przypomniał także postać św. Jana Pawła II i jego słowa o pięknie, które powinno być rozumiane jako świętość, a także przywoływał przykład św. Brata Alberta Chmielowskiego, mówiąc, że największym pięknem jest naśladowanie Jezusa miłosiernego. Sporą część homilii o. Cyprian Moryc OFM poświęcił także obrazowi Matki Bożej Kalwaryjskiej i głębokiemu przesłaniu, jakie ten obraz niesie ze sobą. Zaznaczył też, jak ważna jest obecność w tym miejscu przedstawicieli świata rzemiosła i przedsiębiorczości w oficjalnych strojach z emblematami i sztandarami, na których są wypisane wysokie wartości, z których najważniejszą jest chwała Boża. – Trzeba w nich trwać i ich bronić – mówił. XX PIELGRZYMKA RZEMIOSŁA I PRZEDSIĘBIORCZOŚCI DO SANKTUARIUM W KALWARII ZEBRZYDOWSKIEJ ZEBRANIE ZARZĄDU MAŁOPOLSKIEGO CECHU OPTYKÓW W dniu 17 września 2025 r. w Krakowie odbyło się kolejne zebranie Zarządu Małopolskiego Cechu Optyków.
RkJQdWJsaXNoZXIy NDI0NjE=